Nazywam się Krzysztof Urbanek. 


Z wykształcenia jestem anglistą i japonistą. Od zawsze wiedziałem, że chcę uczyć, i choć zwykle rozważałem karierę nauczyciela matematyki, to koniec końców skończyłem na dwóch kierunkach językowych. Dziś nie wyobrażam sobie siebie w żadnej innej roli. Dlatego też o becnie pracuję jako lektor uniwersytecki, nauczyciel w jednym z poznańskich liceów, a w wolnym czasie  uczę języków prywatnie. 

Staram się zachować otwarty umysł i szukać nowych, niebanalnych pomysłów na swoje lekcje. Ten blog to z założenia moje miejsce w sieci, w którym z przyjemnością chciałbym wejść z Wami w dialog :). Myślę, że wiele możemy się od siebie nauczyć, dlatego nie wahajcie się do mnie pisać!




DANE FIRMY

NAJNOWSZE MATERIAŁY

Krzysztof Urbanek - Nauka Języków Obcych

 

NIP: 9721321791

 

REGON: 520359052

OBSŁUGA KLIENTA

Men and Women

Regulamin sklepu

Oferta zajęć

Kontakt

Saint Patrick's Day

Copyright © Krzysztof Urbanek 2022

18 lutego 2022

Czy warto wybrać się na filologię angielską? 

Pytanie wydaje się banalne, ale jeśli tu trafiłeś/aś, znaczy to, że masz wątpliwości czy studiowanie na filologii angielskiego to właśnie to, co chciałbyś/abyś obrać za swój cel.

W poniższym artykule postaram się opisać po krótce swoje doświadczenia ze studiowaniem, ale również wskazać Ci możliwe ścieżki kariery już po zakończeniu studiów - wbrew pozorom możliwości kariery dla anglisty po filologii wcale nie sprowadzają się wyłącznie do nauczania i tłumaczenia (choć dla mnie okazało się to tą “właściwą” ścieżką!).

 

1.    Czego spodziewać się po filologii?

2.    Ile muszę umieć przed podjęciem studiów?

3.    Licencjat a magisterka.

4.    Czy różne wydziały w różnych miastach się czymś różnią? 

5.    Co można robić po filologii?

 

 

1.    Czego spodziewać się po filologii?

 

Pytanie to pada zaskakująco często - wbrew pozorom, filologia angielska to nie wyłącznie język angielski - nazywane przez studentów PNJA (Praktyczna Nauka Języka Angielskiego). Chociaż stanowi to ogromną część studiów, gdzie nauczysz się zaawansowanej gramatyki, pisania różnych form wypowiedzi (jak eseje, streszczenia, artykuły), poprawnej wymowy, i konwersacji, to poza tym spodziewać się możesz naprawdę wielu innych przedmiotów, tj. historii krajów angielskiego obszaru językowego, syntaxu, gramatyki opisowej, literatury brytyjskiej (brrr!) i amerykańskiej, filozofii, łaciny, i kilku innych przedmiotów, w zależności od specjalizacji. 

A tych, w zależności od uczelni, jest od kilku do kilkunastu. Studenci Wydziału Anglistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, za moich czasów, mieli do wyboru specjalizację ogólnoakademicką, nauczycielską, tłumaczeniową, tzw. celtic studies, literaturę, specjalizację południowoafrykańską i angielsko-chińską. Jak widać - od koloru do wyboru. Podczas gdy każda specjalizacja łączy się z nauką dodatkowych przedmiotów specjalistycznych (chiński, walijski/irlandzki, dydaktyka i pedagogika, oraz wiele innych), część specjalizacji pozwala również na wybór kilku przedmiotów fakultatywnych.

Filologia angielska była moim drugim kierunkiem - wybrałem się tam dopiero po otrzymaniu tytułu licencjata na japonistyce - i była dla mnie strzałem w dziesiątkę. Studia (szczególnie licencjackie) miały ogromny wpływ na mój rozwój, zarówno światopoglądowy, jak i personalny (poza oczywistym rozwojem językowym). Natomiast muszę zaznaczyć, że po katordze pamięciówki i piekle japońskich homonimów spodziewałem się, że na filologii angielskiej będzie mi dane nieco odpocząć - little did I know. Filologia to nie żarty - mówię to z pełną świadomością. Trzeba naprawdę mocno się przyłożyć, aby zdać egzaminy językowe. Co gorsza, trzeba również zdać literaturę - a ta potrafiła zebrać spore żniwa w obu terminach. Z jakiegoś jednak powodu osoby studiujące na kierunkach technicznych zakładały, że filologia angielska to spacerek - nic bardziej mylnego.

 

2.    Ile muszę umieć przed podjęciem studiów?

 

Zapewne zależy to od uniwersytetu na który się wybierzesz, oraz Twojego podejścia w pierwszym roku studiów - który jest prawdziwym bootcampem umiejętności. Jak na każdych studiach, i tutaj potrzebna będzie wytężona praca. Natomiast zdanie pierwszego roku jest możliwe nawet wtedy, kiedy nie wybierasz się na studia spędziwszy ostatnie 15 lat u wujka na Wyspach, czy u cioci na Florydzie. Trzeba jednak nieźle się napocić. Dobrym pomysłem byłoby zatem znaleźć w swoim otoczeniu albo w Internecie kogoś, kto przetestowałby Wasze umiejętności i doradził literaturę oraz ukierunkował Waszą naukę jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego. 

Rozszerzony egzamin maturalny zakłada, że uczeń opanował angielski na poziomie B2. W rzeczywistości różnie bywa, natomiast solidnie zdany egzamin na poziomie rozszerzonym faktycznie jest dość dobrym sygnałem dla danego ucznia że jeśli nie oleje samych studiów na pierwszych 2-3 latach - to poradzi sobie na Wydziale Anglistyki.

 

3.    Licencjat a magisterka

 

Magisterka rządzi się podobnymi prawami - szczególnie dla osób, które kontynuują naukę na tej samej uczelni po zdaniu licencjatu - przynajmniej tak wyglądało to dawniej. W obecnym systemie mogły zajść pewne zmiany co do programów studiów, natomiast najważniejsze będą tu pierwsze lata nauki, czy to na licencjacie, czy na jednolitych magisterskich. Im dalej w las, tym przedmiotów mniej, wybór większy, a progres wolniejszy (niestety!). Porównawszy zakres tematyczny i sylabusy wydziałowe na różnych uczelniach w Polsce (w tym również uczelni prywatnych, takich jak np. poznańskie WSJO), można dojść do wniosku że pierwsze dwa lata z reguły obfitują w zajęcia związane z wymową, pisaniem, konwersacjami, gramatyką opisową, syntaxem, itp. - czyli, de facto, przedmiotami kierunkowymi. Dopiero pozostałe lata studiów wprowadzają w plan zajęcia fakultatywne czy mniej kierunkowe przedmioty (chociaż i tak należy się spodziewać filozofii, łaciny i literatury na pierwszych latach studiów, niezależnie od uczelni).

 

 

4.    Czy różne wydziały w różnych miastach się czymś różnią? 

 

Odpowiedź brzmi - tak. Przede wszystkim różnie bywa na uczelniach z kadrą i wymaganiami. W Polsce najgłośniej słyszy się o Poznaniu (UAM), jak i Warszawie. Jest też UJ w Krakowie, niestety nie znam zbyt wielu osób po tej uczelni. Plotka jednak głosi, że wybór jakiejkolwiek z owych uczelni, to wybór dobry. 

Zanim jednak podejmiesz decyzję - postaraj się poszukać informacji wśród osób aktualnie studiujących na danym wydziale - podpytaj o wykładowców, przedmioty wiodące, poziom trudności czy nacisk na praktykę związaną z językiem angielskim - nie zaszkodzi tutaj zajrzeć również na program studiów, dostępny na stronach poszczególnych wydziałów!

Pamiętaj jednak, że studiowanie na filologii angielskiej tylko w drobnej mierze zależy od wydziału (chociaż w moim przypadku na progres złożyły się olbrzymie wymagania i bezlitosna polityka wykładowców, z której słynie Wydział Anglistyki UAM! - bez presji i wycisku pewnie bym sobie nieco poluzował). Natomiast ogromną częścią studiowania, niezależnie od wydziału, jest oczywiście własna motywacja i podejście do tematu. Myślę, że każde studia należy traktować jako punkt wyjścia - miejsce, gdzie uzbroją Cię w narzędzia i możliwości, by samemu sięgać dalej, szukać i rozwijać te umiejętności, których potrzebujesz lub które Cię interesują. 

 

5.    Co można robić po filologii?

 

Oczywistym jest, że spora część filologów swoją karierę zaczyna w szkołach językowych, placówkach edukacyjnych i biurach tłumaczeń. Część, tak jak ja, szybko decyduje się na założenie własnej działalności wykorzystując nabyte umiejętności by zarabiać na własny rachunek. 

Jest to jednak wierzchołek góry lodowej. Anglistów spotyka się wszędzie - odnajdują się szybko w międzynarodowych korporacjach, zarządzaniu zespołami, HR, agencjach reklamowych, testowaniu aplikacji, ale i w szeroko pojętym świecie IT. Duża część osób, które poznałem w trakcie studiowania, wybrała właśnie powyższe ścieżki, ale spotykam często również takie osoby, które po kilku latach w szkole przenoszą się do wydawnictw, czy odnajdują swoje miejsce jako szkoleniowcy. Niedawno w odpowiedzi na moje ogłoszenie próbowano mnie nawet zrekrutować jako agenta ubezpieczeniowego, ponieważ twierdzono, że nauczyciele bardzo dobrze odnajdują się w takim środowisku. 

 

 

Jak więc widać - wachlarz jest olbrzymi, a doskonała znajomość angielskiego potrafi otworzyć wiele drzwi. Chociaż studia nie należą do najłatwiejszych, to jednak dają dużo satysfakcji, wiele przedmiotów jest szalenie interesujących, a przekonanie, że kolejny filolog angielskiego odbije się od rynku pracy z dużym guzem - wyjątkowo przesadzone. 

 

 

 

Przydatne linki:

Wydział Anglistyki UAM: sprawdź tutaj

    Programy studiów i opisy specjalności: sprawdź tutaj

Wydział Anglistyki UW: sprawdź tutaj

Instytut Filologii Angielskiej UJ: sprawdź tutaj

    Program studiów: sprawdź tutaj